na każdy temat (Reklama: choroby skóry ,spedycja kraków )
Muszę się wyłączyć, bo inaczej całkiem oszaleję. Chcę wyjść. Cóż, łatwo powiedzieć. Mam swoje sposoby powstrzymywania sygnałów, blokowania napływu informacji. Ale tym razem wszystko wysiadło. Wobec siły kwasu jestem bezradny. Próbuję zamknąć się przed nieznanymi, przykrymi wrażeniami, ale one wchodzą we mnie bez przeszkód. Jestem szeroko otwarty na wszystko, co emanuje z Toni. Zostałem schwytany. Wchodzę coraz głębiej. To jest "odjazd". Zły "odjazd". Fatalny "odjazd". Jakie to dziwne - Toni dobrze się bawiła. Tak to przynajmniej wyglądało dla postronnego obserwatora. Więc dlaczego ja, przypadkowy autostopowicz, tak źle to znoszę?

(Reklama: )
